Dramatyczny głos pokolenia, którego warto słuchać uważnie… bo czasem wystarczy jedno słowo by dać nadzieję...
(TKT) Reż. Solange Cicurel. Prod. Luksemburg/Belgia 2024, polski lektor lub napisy
Emma to pewna siebie i bardzo popularna w szkole 16-latka. Kiedy pewnego dnia budzi się, odkrywa że jest duchem, a jej ciało pozostaje w śpiączce. Emma przez kilka dni wszystko słyszy, ale nikt jej nie widzi. Postanawia odkryć dlaczego ją to spotkało. Na oczach widzów pokazana jest historia jednej szkoły, jednej klasy, jednej rodziny, a przede wszystkim jednego nastolatka, który musi stawić czoła szkolnej przemocy.
Samotność, presja rówieśnicza, depresja, lęk przed oceną, brak poczucia przynależności i przemoc psychiczna - to codzienność wielu nastolatków. Właśnie o tych doświadczeniach opowiada najnowszy film belgijsko-francuskiej reżyserki Solange Cicurel. Produkcja „Nie martw się, nic mi nie jest” („Don’t Worry”) to poruszający dramat.
Bohaterką filmu jest Emma, 16-letnia popularna licealistka, której życie nagle ulega dramatycznemu zwrotowi. W następstwie bolesnych doświadczeń związanych z przemocą rówieśniczą dziewczyna trafia w stan śpiączki i staje się niewidzialną obserwatorką swojej codzienności. Słyszy rozmowy bliskich, wraca do wspomnień i odkrywa sekrety, które wcześniej umykały jej uwadze. Za pozornie idealnym życiem kryją się emocje, których nikt nie zauważył. Film subtelnie przypomina, jak łatwo dorosłym przeoczyć sygnały wysyłane przez młodych ludzi i stawia pytanie: czy naprawdę znamy swoje dzieci i potrafimy je słuchać?
Według najnowszych badań w Polsce - Bullying w szkołach (SWPS i UNIQA, 2025) oraz raportu Fundacji Unaweza Młode Głowy (2025) - aż 62% uczniów doświadcza przemocy rówieśniczej, a ponad 80% młodych osób przyznaje, że nie radzi sobie z codziennym stresem. Bullying i problemy emocjonalne stają się dziś jednymi z najpoważniejszych wyzwań młodego pokolenia. Solange Cicurel podejmuje te tematy z wielką empatią, tworząc kino szczere i autentyczne. „Chciałam stworzyć film, który pomoże młodym ludziom poczuć, że ich głos ma znaczenie. Że zawsze jest ktoś, kto wysłucha” - podkreśla reżyserka.
„Nie martw się, nic mi nie jest” to obraz, który łączy pokolenia. Dla młodzieży stanowi historię bliską ich doświadczeniom, dla rodziców i nauczycieli lekcję wrażliwości i zachętę, by częściej rozmawiać z młodymi. To film, który nie moralizuje, ale inspiruje do rozmowy, także tej najtrudniejszej przy rodzinnym stole.
Produkcja została już zauważona na europejskich festiwalach, m.in. na LuxFilmFest w Luksemburgu, gdzie znalazła się w oficjalnej selekcji sekcji Młodego Widza. Krytycy zwracają uwagę na autentyczność podejmowanych tematów, świeże podejście do narracji coming-of-age i pełne emocji kreacje młodych aktorów.